Kiiroo Onyx 2 Opinie

Technologia w służbie ludzkości?

Dwudziesty pierwszy wiek niemal codziennie przynosi nam coś nowego w sferze technologii – coraz częściej nasze prysznice czy czajniki dysponują większą mocą obliczeniową niż komputery sprzed kilkunastu lat, nawet lodówkę możemy dziś mieć sterowaną za pomocą komórki. Spodziewałeś się, że tranzystory i bramki logiczne ominą seks-zabawki? Nic bardziej mylnego, bo producenci zaskakująco dobrze wykorzystują nowinki technologiczne!

Pierwszy Onyx był urządzeniem, które dla miłośników erotycznych gadżetów stało się co najmniej ewolucją, a może nawet i rewolucją – trzeba przyznać wprost, że bardziej klasyczna oferta trochę bledła przy możliwościach oferowanych przez to technologiczne cacko. W końcu to urządzenie, które naprawdę dobrze symulowało prawdziwy stosunek, a użytkownicy naprawdę chwalili sobie jakość wykonania i dostępne możliwości. Co więc znajdziesz w modelu z numerem dwa? Znacznie więcej… i więcej. Uwierz mi – cyberseks już nigdy nie będzie taki sam.

Mały, ale wariat

Kiiroo Onyx 2 z zewnątrz wygląda absolutnie niepozornie – smukła czarna obudowa (wykonana z silikonu i polimeru), przypominająca bardziej głośnik niż masturbator (ale raczej nie licz na to, że bliższe oględziny przeprowadzone przez żonę lub członka rodziny nie rozwieją wątpliwości) kryje w sobie całkiem potężną maszynerię. Dość powiedzieć, że możliwości Onyxa 2 to 140 „uderzeń” na minutę (2,5 na sekundę). Stary, nie chcę umniejszać twojej partnerce, ale jestem pewien, że nie osiąga takiej prędkości przy „robótkach ręcznych”, a co dopiero mówić o bardziej klasycznej intensywności doznań!

Tak nawiasem – nie musisz się martwić, że zdradzi cię opakowanie. Gdybyś nie wiedział, co zamawiasz, nie odgadłbyś zawartości dyskretnego pudełka. Jeśli zaś jesteś ciekawy zawartości, to prezentuje się ona następująco: kabel ładujący USB, porcja lubrykantu na bazie wody, ochronna zaślepka oraz instrukcja obsługi.
No, ale przejdźmy do rzeczy!

Materiał rękawa jest bardzo miękki i gładki (bez obaw, nie poranisz swojego przyjaciela podczas szampańskiej zabawy, ale dla komfortu lepiej zaopatrz się w solidną butelkę środka nawilżającego) – połącz to z intensywnym wibrowaniem wspomnianych wcześniej silniczków i otrzymamy… Oj, to coś, co byłoby warte swojej wagi w złocie – no dobra, dwukrotności tej wagi, bo Kiiroo Onyx 2 jest zaskakująco lekki. Nie przeraźcie się informacją, że urządzenie waży 1,3 kilograma – na papierze faktycznie wygląda to strasznie. W praktyce jednak tego ciężaru po prostu nie czuć (potwierdza niżej podpisany), chyba że zamierzasz używać go w jakichś dziwnych pozycjach. Masturbacja podczas stania na głowie brzmi nieźle, ale wybitnie praktyczna to na pewno nie będzie… Niewielkie rozmiary są też ogromną zaletą, jeśli planujesz zabierać swoją nową zabawkę na przykład w podróż czy na wakacje. Na pewno znajdziesz niejedną chwilę, by odpowiednio spożytkować zakup.

Internet jest nawet tutaj!

Przed prezentacją najlepszej części wrócę na chwilę do lat dziewięćdziesiątych; czasów, gdy Internet w Polsce praktycznie jeszcze nie istniał. Przyznaj się, pamiętasz kolekcje świerszczyków i niemieckie pornosy na kasetach VHS? Podejrzewam, że tak – materiałów online nie było, należało więc sobie radzić na, nomen omen, własną rękę. Za ówczesnego PornHuba musiała nam służyć wyobraźnia – oczywiście mogłeś mieć ją całkiem bogatą, ale nadal nie zmieniało to faktu, że w takim scenariuszu przyjemność była raczej połowiczna.

Zainteresowany? Zatem kurtyna w górę! Nieprzypadkowo wspominałem o wykorzystywaniu nowinek technologicznych, bo z tym Kiiroo Onyx 2 radzi sobie wręcz wybornie, podobnie jak poprzednik. Kwintesencją tego urządzenia jest możliwość symulowania stosunku – dosłownie (oczywiście, najlepsza baba to własna graba, ale ile można?). Jeśli preferujesz samotną zabawę, śmiało możesz korzystać z portali takich jak FellMe – jeśli połączymy Onyxa 2 z goglami VR, to… No cóż, jeśli cyberseks kojarzył wam się dotąd wyłącznie z wypisywanymi lub wypowiadanymi świństwami, to po takim nad wyraz „dotykającym” (dosłownie!) seansie zdefiniujecie to słowo na nowo. Przynajmniej ja tak zrobiłem. Poważnie – VR i Onyx 2 to coś, co sprawi, że na świństewka wypisywane w komunikatorze czy SMS-ach spojrzysz co najwyżej z litościwym uśmieszkiem, a wyobraźnia sprowadzi się do roli bytu, który gdzieś tam jest, ale w tych najciekawszych chwilach może odpocząć. Masz ochotę na udział w małej orgietce? Proszę bardzo! Dziki, wyuzdany seks? Nie ma sprawy!

Właśnie odkryłeś, że twoja partnerka stoi za twoimi plecami i z przekąsem komentuje świństwa, które czytasz w tej chwili? Jeśli jeszcze nie zdążyła się odwrócić, by iść po wałek, działaj, kowboju! A jeśli już skończycie, to śmiało wróć do lektury z dziewczyną lub żoną i przedstaw jej Onyxa 2… oczywiście z informacją, że twoja potencjalna zabawka jest kompatybilna z wibratorem Pearl lub OhMiBod Fuse. Oczywiście raczej nie przyda wam się taki zestaw, jeśli mieszkacie ze sobą na co dzień lub przynajmniej często się widujecie, ale jeśli jedno z was często wyjeżdża na przykład w delegacje…

Cyberseks jeszcze nigdy nie był tak bardzo cyber

BINGO! Sparowanie tych dwóch urządzeń sprawia, że będziecie dosłownie odczuwać swoje poruszenia – niezależnie od tego, czy znajdujecie się w osobnych pokojach, czy na dwóch różnych półkulach. Wystarczy tylko połączenie z siecią, byście mogli naprawdę uprawiać seks na odległość. Ba, możesz robić to z całkowicie obcą kobietą, która dysponuje odpowiednim urządzeniem (ale o tym oczywiście partnerce nie wspominaj).

Wspominałem już, że cyberseks nabierze nowego znaczenia? Ano wspominałem. Zapomnij o mozolnych, często nieudanych podrywach w nocnych klubach – z Kiiroo Onyx 2 chwile przyjemności są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Nie ukrywam, że cholernie cenię sobie wygodę takiego rozwiązania – to po prostu wygodne. No i przyjemne. 🙂
Jeśli martwisz się, że wasz sprzęt (nie, nie ten, ten komputerowy) nie da sobie rady z Onyxem 2, to uspokajam – producent dostarcza software kompatybilny zarówno z Windowsem (7 i 10, czyli jeśli jesteście tym milionowym procentem użytkowników z poczciwym XP, to najwyższa pora pomyśleć nad przesiadką), jak i Macami.

Komunikacja odbywa się za pomocą Bluetooth – konfiguracja nie powinna sprawić absolutnie żadnych problemów.
Przyznaję, że doskonale pamiętam wiele miłych chwil z pierwszym modelem Onyxa – już wtedy uznałem, że to Rolls Royce erotycznych gadżetów dla facetów. Chociaż mianuję się (może trochę na wyrost, lecz kto wie?) koneserem takich rozwiązań, to użytkowanie Onyxa 2 po prostu mnie zaskoczyło – miałem do czynienia z gadżetem naprawdę wartym swojej ceny. Jeśli do tej pory korzystałeś z tradycyjnych sztucznych cipek, to gwarantuję, że nie spojrzysz na nie więcej po zapoznaniu się z możliwościami Kiiroo Onyx 2. To nie ordynarny kawałek gumy, lecz gadżet, który dostarczy wam naprawdę bardzo dużo zabawy. A jeśli włączysz do tego partnerkę – żadne rozstania nie będą wam już straszne! Polecam, naprawdę szczerze polecam.